Influencer – co to znaczy i kto to jest? (definicja)

Jeżeli słowo influencer kojarzy ci się tylko z influenzą, wpisaną przez lekarza rodzinnego do L4, to lepiej trafić nie mogłeś. Dziś bowiem majster dokładnie wyjaśni, kto to jest i co to znaczy influencer marketing.

Dzięki czemu… po prostu będziesz to wiedział 😉

Zapraszam!

Influencer – definicja

Influencer to człowiek, który zdobył popularność w Internecie (w szczególności w mediach społecznościowych) i wykorzystuje ją do wpływania na gust oraz światopogląd swoich odbiorców. Innymi słowy, jest to osoba wpływowa, która ma duży zasięg i dzieli się nim (tym zasięgiem) z płacącymi jej firmami/markami.

Trochę sucho, czyż nie?

No to przyjrzyjmy się temu zagadnieniu nieco szerzej…

Influencer marketing

Jak sama nazwa wskazuje, influencer marketing to forma marketingu, w której wykorzystuje się wpływ, jaki wywołują influencerzy na swoich widzów lub czytelników.

Chcąc zareklamować swój produkt lub usługę, firma może się więc zwrócić do influencera, który będzie pośrednikiem w kontakcie z konsumentami. Dzięki temu jest duża szansa, że dana marka (i kryjący się za nią produkt lub usługa) zyska przychylność swoich potencjalnych klientów.

A mówiąc po ludzku: powiedzmy, że produkujesz szampon.

Na przykład taki…

Lokowanie produktu
Subtelne lokowanie produktu na Instagramie (zdjęcie poglądowe)

I teraz chcesz, żeby ten twój szampon ludzie chętnie kupowali. Możesz wykupić klasyczną reklamę (w telewizji, Internecie czy na billboardach), ale wiesz, że jej skuteczność jest mocno ograniczona poprzez nieustannie postępującą ślepotę reklamową.

I zdajesz sobie sprawę, że taka reklama będzie dobrze działać dopiero przy naprawdę wielkim budżecie.

Dlatego też, odnajdujesz jakąś osobę, która aktywnie działa w mediach społecznościowych. Na przykład ma dużo obserwujących na Instagramie albo gigantyczny zasięg na Facebooku.

Dobrze by było, aby łączyło się to z posiadaniem bujnej fryzury (bo przecież sprzedajesz szampon):

Infulecer
Człowiek wpływowy na Instagramie – zdjęcie poglądowe.

I teraz sprawa jest prosta…

Ty sięgasz do swojego portfela, w zamian za co, człowiek z dużym zasięgiem pokazuje zdjęcie twojego szamponu na Insta. I dodaje adnotację, że „normalnie, ten szampon, tak działa, że to normalnie szok”.

Generalnie przyjęło się, że treści produkowane przez influencerów są rzetelne i wiarygodne, więc ludzie im ufają. Oczywiście, bycie takim influencerem to nieustanne stąpanie po niepewnym gruncie. Jeden błąd, jedna nieudana kampania, może zniszczyć karierę.

Influencer marketing oparty jest o wizerunek osoby wpływowej, któremu to wizerunkowi towarzyszy przez chwilę niewinne, niby przypadkowe lokowanie produktu. Opiera się to oczywiście na jednej wielkiej ściemie… Ale może nie idźmy w tą dygresję, bo na podobnej ściemie opiera się przecież cała reklama.

Kto to jest influencer?

Influencerem może zostać każdy, kto posiada popularny:

  • blog,
  • vlog (video blog, np. na youtube),
  • profil na Instagramie,
  • konto na Facebooku,
  • na Tiktoku
  • na Snapchacie
  • i we wszystkich innych miejscach, które w Internecie są 😉

Oczywiście da się łączyć powyższe opcje, czyli na przykład być blogerem nagrywającym na Youtube i prowadzącym duże konto na Insta.

Moda na influencerów rozwinęła się wraz z mediami społecznościowymi, które zredukowały odległość pomiędzy ludźmi. I tak, możesz sobie na przykład napisać na Instagramie do pani Chodakowskiej, że normalnie, ma płaski brzuch. Oczywiście ona będzie miała to w nosie, bo raz, że o płaskości swojego brzucha doskonale wie, a po drugie, bo nie potrzebuje rozmawiać z byle anonimowym hudefakiem z Internetu. No ale możesz.

Przykłady polskich influencerów

Spośród osób, które wybiły się w działalności internetowej: Michał Szafrański, Krzysztof Gonciarz, Maffashion, Ekskluzywny menel. Osobnym przypadkiem mogą być znani sportowcy, jak na przykład Robert Lewandowski lub prezenterzy, jak Kuba Wojewódzki.

Więcej przykładów znajdziesz w rankingu polskich influencerów.

Dlaczego firmy płacą influencerom?

Ponieważ to się opłaca. Przynajmniej od czasu do czasu 😉

Współpraca z influencerami ma dużą przewagę nad klasyczną reklamą internetową (np. banerową), której skuteczność z roku na rok coraz bardziej maleje. To ostatnie zawdzięczamy głównie ślepocie banerowej oraz masowemu blokowaniu reklam (w Polsce około 40% osób używa adbloków).

Korzyści wynikające ze współpracy z influencerami:

  • budowanie wiarygodności marki,
  • dotarcie do potencjalnych klientów,
  • storytelling,
  • kasa, misiu, kasa.

Można by do tego sporo dodać, używając kretyńskich słów pokroju audiencja, wpływ, rozpoznawalność, marka i tego typu bzdety, ale pozwólcie, że majster daruje sobie pisanie drętwego podręcznika z marketingu.

Zamiast tego, wspomnę tylko, że zabawa w influencer marketing niesie ze sobą również kilka zagrożeń. Wracając na chwilę do wcześniejszego przykładu z szamponem, czasem może skończyć się to tak:

Efekty współpracy z influencerami
Efekty współpracy z influencerem.

A mówiąc całkiem serio, oto główne minusy współpracy z influencerami:

  • kasa – no cóż, oni nie pracują za darmo,
  • problem ze znalezieniem właściwego człowieka.

Ile kosztuje współpraca?

Jak zwykle, gdy chodzi o pieniądze, nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Najtańsi będą pracować za darmo lub w ramach współpracy barterowej. Inni za kilkadziesiąt złotych. Jeszcze inni za kilkaset lub kilka tysięcy. Najlepsi za kilkadziesiąt albo nawet kilkaset tysięcy.

Jak zostać influencerem?

Po pierwsze, trzeba coś wiedzieć. A po drugie, trzeba tę swoją wiedzę przekazywać dalej. Czyli publikować treści.

Czy to już wystarczy?

No nie do końca, bo zostaje jeszcze punkt trzeci. Otóż trzeba zbudować sobie audytorium, co można uczynić poprzez aktywną działalność w mediach społecznościowych (na przykład wypromować się na Instagramie).

Oczywiście pomijam przypadki znanych sportowców, prezenterów telewizyjnych czy innych celebrytów. Oni nic nie muszą nic umieć. Wystarczy, że są znani z tego, że są znani 😉

Generalnie trzeba doprowadzić do sytuacji, w której twoi odbiorcy będą ufać twojemu osądowi.

Na przykład: gdy majster mówi, jak powinno wyglądać bio na Instagramie, to ty wiesz, tak właśnie powinno ono wyglądać. A dlaczego? Bo ten sam majster dał wcześniej za darmo dużo innych treści, które świadczą o tym, że wie co mówi. I udowodnił swoją postawą (oraz godnością osobistą), że w nosie ma zyski zewnętrznych firm, bo zależy mu jedynie na tym, aby przekazywać rzetelne informacje.

Tak czy inaczej…

Budowa odpowiedniej bazy odbiorców może potrwać kilka ładnych lat. A warto pamiętać, że świat jest zmienny i zanim zdążycie zdobyć konkretne zasięgi, moda na influencerów może przeminąć.

Czy to oznacza, że wszystko stracone?

Otóż nie do końca. Zawsze możesz bowiem zasilić grupę ludzi, o których mówi się…

Influencer definicja

Mikroinfluencerzy

Mikroinfluencerzy stali się ostatnio bardzo modni. Z kilku powodów:

  1. Są zdecydowanie tańsi od ludzi o gigantycznych zasięgach, dzięki czemu ewentualna wpadka wiąże się z małym ryzykiem finansowym.
  2. Łatwiej wynegocjować z nimi niskie stawki (bo zwykle dopiero zaczynają i nie cenią się zbyt wysoko).
  3. Dzięki algorytmom Instagrama, Facebooka i innych portali, mikroinfluencerzy docierają organicznie do większego procenta swojej widowni. Np. konto na Instagramie posiadające 2000 obserwujących może mieć zaangażowanie na poziomie 40%, co nie byłoby możliwe przy profilu z 20000 follow (wtedy 12% jest już bardzo dobrym wynikiem).

Jak zostać mikroinfluencerem?

Powiedzmy sobie szczerze, że każdy z nas ma wpływ na jakichś innych ludzi. Jak mówisz babci, żeby nie pożyczała swojego dowodu każdemu, kto o to po prosi, to w jakiś sposób na nią oddziaływujesz. Gdy radzisz koledze, żeby wymienił opony w warsztacie na rogu ulicy Pamparara z Bajababa, bo tam jest tanio i sprawnie, to też wpływasz na jego decyzję.

Nie oznacza to oczywiście, że od razu jesteś influencerem 🙂

Od jakiego momentu zaczynasz więc nim być? Granica jest tu płynna i jej wyznaczenie zwykle jest całkowicie arbitralne. Powiedzmy jednak, że mikroinfluencerem zostaje się wtedy, gdy odbiorcami twoich treści jest przynajmniej kilkaset osób. Dla bezpieczeństwa, zaokrąglijmy ich do jednego tysiąca.

Jeżeli więc masz konto na Instagramie z tysiącem świetnie wyselekcjonowanych, zainteresowanych konkretną niszą obserwujących, to już możesz zostać mikroinfluencerem (ale takim naprawdę mikro).

I to tyle na dziś. Szerokich zasięgów!

Marketing internetowy to jego drugie imię, a dotmajster.pl to jego blog. Całe dnie zajmuje mu praca nad tym, co go interesuje. Nocami śpi.

Dodaj komentarz